Dwa Oblicza Ewy

Closterkeller · Violet [1994]

Tam by³eÅ“ Ty i na rêkach mnie trzyma³eÅ“

Kwiaty, grób, w sukience czarnej ja

Nie rozumia³am nic, by³am taka ma³a



Mówi³eÅ“ mi co mam w sobie po rodzicach

¯e mi nigdy nie pozwolisz tam za nimi iÅ“æ



"Bo jedna chwila rozpala iskrê w p³omieñ

Zmienia siê Å“wiat, zas³ania oczy ogieñ

Nie mo¿esz poznaæ jak smakuje moment

Kiedy cz³owiek gra przeciwko sobie"



Mówi³eÅ“ mi, ¿e jest dobrze tyle lat

¯e ju¿ siê nie ma chyba czego baæ

Na lekcjê ostatni¹ czas



Tak dobrze mi by³o

Gdy w ramionach mnie trzyma³eÅ“

Rêce, oczy, usta, cia³o...

Ju¿ nie by³am taka ma³a



I jedna chwila rozpali³a iskrê w p³omieñ

Zmieni³ siê Å“wiat, zas³oni³ oczy ogieñ

Wtedy pozna³am jak smakuje moment

Kiedy cz³owiek gra przeciwko sobie



Wszystko ju¿ wiem

A Ty ju¿ nic nie powiesz

Sprzed oczu wolno znika mi ten ogieñ

Twój krzyk ju¿ zamilk³

Stygnie krew na œcianach

Kocham Ciê tak, jak nigdy nie kocha³am



Kocham Ciê tak

¿e bardziej ju¿ nie mogê

Ty ca³ym Å“wiatem moim by³eÅ“ moim Bogiem

Na koniec da³eÅ“ coÅ“

Bez czego ¿yæ nie mogê

Ju¿ pragnê znów rozpalaæ iskrê w p³omieñ



Kocham Ciê tak

¿e bardziej ju¿ nie mogê

Na Twoje cia³o ³zy kapi¹ mi spod powiek

Prze³ykam s³odycz dzik¹

Któr¹ niesie moment

Kiedy cz³owiek gra przeciwko sobie

Kiedy cz³owiek gra przeciwko sobie

Kiedy cz³owiek gra przeciwko sobie

Kiedy cz³owiek gra przeciwko sobie