Ja Wysiadam

Anna Maria Jopek · Jasnos³yszenie [1999]

Niech ktoœ zatrzyma wreszcie œwiat, ja wysiadam

Na pierwszej stacji, teraz, tu!

Niech ktoœ zatrzyma wreszcie œwiat bo wysiadam

Przez ¿ycie nie chce gnaæ bez tchu



Jak w ko³owrotku bezwolnie siê krêcê

Gubiæ w¹tek i dni

A jakiÅ“ bies wci¹¿ powtarza mi: prêdzej!

A ¿ycie przecie¿ po to jest, ¿eby po¿yæ

By spytaæ siebie: mieæ, czy byæ

A ¿ycie przecie¿ po to jest, ¿eby po¿yæ

Nim w ko³owrotku pêknie niæ



Niech ktoœ zatrzyma wreszcie œwiat, ja wysiadam

Na pierwszej stacji, teraz, tu!

Ju¿ nie chce z nikim Å“cigaæ siê, z si³ opadam

Przez ¿ycie nie chce gnaæ bez tchu



Bêdê traciæ czas, szukaæ dobrych gwiazd

Gapiæ siê na dziury w niebie

Jak najd³u¿ej kochaæ ciebie

Na to nie szkoda mi zmierzchów, poranków

Ni nocy, dni...



Jak w ko³owrotku bezwolnie siê krêcê

Gubiæ w¹tek i dni

A jakiÅ“ bies wci¹¿ powtarza mi: prêdzej!

A ¿ycie przecie¿ po to jest, ¿eby po¿yæ

By spytaæ siebie: mieæ, czy byæ

A ¿ycie przecie¿ po to jest, ¿eby po¿yæ

Nim w ko³owrotku pêknie niæ